
Szanowni Państwo,
Tym razem już na pewno wkroczyliśmy
w dwudziesty pierwszy wiek i trzecie tysiąclecie. Końcówka roku nie była najlepsza, stąd
i większość balów spędzonych było wśród przyjaciół i rodziny. Początek roku też jest mało interesujący. Moim zdaniem są to oczywiste skutki zalewu naszego rynku przez gotowe okulary. Według wstępnych wyliczeń liczby charakteryzujące wielkość importu gotowych okularów korekcyjnych za 2000 r. nie będą mniejsze niż w 1999 r.
Jeżeli nie znajdziemy sojuszników, aby bronić się wprost, to trzeba będzie sięgnąć po inne sposoby, np. zacząć częściej zapisywać cylinder. W "gotowcach" on nie występuje. W cywilizowanym świecie z ogółu "nosicieli" okularów 60% używa cylindrów, a u nas jedynie 20%. Może znajdą się też polscy producenci, którzy z polskich materiałów będą wykonywać gotowe okulary, a ich jakość umożliwi sprzedawanie wyłącznie w zakładach optycznych, co znakomicie ograniczy import bezrobocia. Słyszałem już o pierwszych pomysłach.
Prezes "GRAVO" złożył mi pisemne wyrazy ubolewania za słowa, jakimi mnie obraził przed członkami Klubu Producentów Soczewek Okularowych.
W siedzibie JZO Sp. z o.o. odbyły się dwa interesujące spotkania: jedno z Zarządem KRIO i Starszymi Cechów Optycznych, drugie - Klubu Producentów Soczewek Okularowych. Jest nadzieja na stworzenie wspólnego jednolitego frontu przeciwko wielkim koncernom optycznym i sieciom w celu obrony naszych miejsc pracy.
W najbliższym czasie szykują się zmiany na scenie producentów soczewek okularowych. Ciekawy będę Państwa oceny kto przyjaciel, a kto wróg.
Pod koniec 2000 roku przekazaliśmy Państwu nasz nowy cennik. Zachęcam do wnikliwej lektury, gdyż każdy powinien znaleźć w nim coś interesującego, aby być bardziej konkurencyjnym od kolegi w zakresie asortymentu, jakości, cen, terminu dostawy.
Po raz pierwszy publikujemy
naszą misję oraz podajemy nowe godziny pracy. Szczególnie fakt pracy w każdą sobotę uważam za interesujące rozwiązanie. Do gazetki dołączamy propozycję plakatu przeciw gotowym okularom sprowadzanym z zagranicy, który chcemy wydać wspólnie z KRIO. Jeżeli będą jakieś do niego uwagi, chętnie ich wysłuchamy.
Trwa nieustanny konkurs na to, kto rozwiąże nasze problemy i da nam coś za to!
W kolejnej odsłonie, jak informuje "OKO" nr 6/2000 na stronie 66, firma Johnson
& Johnson przedstawiła Cechowi Optyków w Warszawie swoją koncepcję strategii dla rozwoju rynku optycznego w Polsce.
Życząc pomyślności w 2001 roku chciałbym, aby był on rokiem konsolidacji naszych wysiłków na rzecz ograniczenia importu bezrobocia i biedy oraz spoglądania chłodnym okiem na "bezinteresowną" pomoc, jaka płynie z zagranicy wykorzystując naszą naiwność i łatwowierność.