
Szanowni Państwo,
Oddajemy dziś w Wasze ręce kolejny numer naszego pisma, który jest wydaniem specjalnym, poświęconym tylko jednemu zagadnieniu, a mianowicie wdrożeniu Systemu Zarządzania Jakością według normy ISO 9002. Już w poprzednim numerze zasygnalizowałem tę sprawę, a dziś chcemy ją rozwinąć i przybliżyć Państwu.
W tydzień po wręczeniu nam Certyfikatu odbył się festyn rodzinny dla załogi
Spółki, na którym świętowaliśmy jego uzyskanie.
Otrzymany Certyfikat jest gwarantem dla polskiego odbiorcy naszej dbałości o wyrób i klienta oraz informuje partnerów z Unii Europejskiej o naszej pozycji na europejskim rynku oftalmicznym. Nie oznacza to jednak, że zamierzamy teraz spocząć na laurach. Wręcz przeciwnie. Czekają nas kolejne wyzwania.
Chcielibyśmy żyć w zgodzie ze środowiskiem, dlatego też będziemy czynić starania o certyfikowanie systemu zarządzania środowiskiem według wymagań normy ISO 14001. Ponadto zamierzamy podjąć działania celem przystosowania istniejącego systemu do wymagań, które będą zawarte w nowej wersji normy ISO 9002.
Kontynuujemy starania o objęcie soczewek okularowych obowiązkową certyfikacją na znak bezpieczeństwa użytkowania oraz wprowadzenie jako obowiązującej normy PN-EN ISO 8980-1:1999. Powinno to pozwolić na weryfikację sprowadzanych przez niektórych handlarzy szkieł już na granicy.
W pierwszym półroczu br., np. z Białorusi trafiło na nasz rynek ponad 100 tys. sztuk szkieł, które ze względu na jakość, w tym brak właściwości pochłaniania promieniowania UV, nigdy nie powinny znaleźć się na żadnym rynku, tym bardziej na naszym.
Z niepokojem obserwuję działania redaktora naczelnego "Świata Okularów" hołubiącego firmy zagraniczne. Chociaż nie pogodziłem się z faktem, że na Jego zaproszenie weszły i rozwijają się na polskim rynku firmy: HOYA, ZEISS, a wręcz faworyzowany jest ESSILOR, ale dlaczego popierane są sieci optyczne - nie mogę zrozumieć, tym bardziej, że robi to reprezentant optyków polskich. My, dla obrony rynku polskiego jesteśmy w stanie podjąć współpracę z każdym, kto taką ideę zadeklaruje bądź poprze naszą. Dlaczego więc MCRO z Poznania za przeciwstawienie się handlowi gotowymi okularami w aptekach i na bazarach został ukarany wykluczeniem z KRIO?! Wydaje mi się, że KRIO wystąpiło tu w roli "psa ogrodnika". Ponadto nasuwa się kolejne pytanie czy KRIO bez optyków będzie mogło istnieć?
Skończyło się lato - czas urlopów i wypoczynku. Czekają nas nowe zadania, tym bardziej, że od sierpnia obserwujemy zwiększony ruch w naszej branży.